fajne teksty piosenek rap. O życiu - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Teksty piosenek - polskie teksty piosenek w Internecie! Największa baza tekstów piosenek, rap o miłości, piosenki o miłości 2020. Strony. Strona główna;
Modlitwa o pokój - #Rap #HipHop - Paweł Piotrowski zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Modlitwa o pokój - #Rap #HipHop.
Don't look so sad I know it's over But life goes on and this old world will keep on turning Let's just be glad we had some time to spend together There's no need to watch the bridges that were burning Lay your head upon my pillow hold your warm and tender body close to mine Hear the whisper of the raindrops blowing soft against the window And make believe you love me one more time for the good
Cytaty i Rap o życiu, Kłodzko. 3,538 likes · 260 talking about this. Minimum dwa posty dziennie Sprawdź to
Teksty piosenek (87805) rap o życiu melodia. Melodio - Vixen "byłem na weselu przyjaciółki na Sali OSP znaliśmy się od zerówki bo mieszkali obok mnie wstydu w
.
Oj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom wszędzieOddam wam szczęście a u mnie jakoś będzieOj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom,wszędzieOddam wam szczęście a u mnie jakoś będzie1 DUDEK P56Jak pierdolony grom z jasnego nieba tak uderzamCzuję to wewnątrz coraz mniej chce się zwierzaćOn patrzy z góry nie on jest na doleTen pierdolony ból przykuwa go przy stoleMówił że kocha ludzi mówił ze w chuj ich ceniLecz jakiś błąd nie wiem skąd lecz się znalazłKilka narazNawet jak by odmieniły go od zarazZawsze chciał być kimś tylko w kilku oczachModlił się o szczęście gdy nie spał po nocachWierzył w wiele rzeczy dziś już wierzy w kilkaChcesz kozackiej zwroty jeszcze tylko chwilkaOj mój człowieku jak ja to życie kochamKocham i nie na prochach pokonać cię zdołamBo kiedy człowiek woła inny go nie słyszy rośnie w siłęKolejne wersy żaden kurwa wysiłekDDK dla dobrych koleżków jaśniejMówię raz mówię dwa co mówię niewyraźnieTo dla dobrych ludzi rap dziś na CD nie na taśmieKochasz życie chwilę łap bo staje się niewyraźne(POLSKI RAP)Parę lat już minęło(POLSKI RAP)O tym jak się dziś żyjeMusisz iść jeszcze raz dąż do cudówTo wysiłek da ci siłę o której nawet nie śniłeśREF:Oj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak ja to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom wszędzieOddam wam szczęście au mnie jakoś będzieOj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak ja to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom wszędzieOddam wam szczęście a u mnie jakoś będzie2DUDEK P56Jak coś czego raczej opisać nie da się słowamiSpróbować nie zaszkodzi, z tego jesteśmy znaniTo ludzie wychowani na ziemi w kształcie kuliKocham te życie kurwa choć coś nie chcę się przytulićI tak non stop od zarania dziejówZmagają się z życiem, zmagamy się i myI tak non stop od zarania dziejówKochamy te życie i za nie cierpimyOj mój człowieczku jak ja to życie kochamTo czuję choć pierdolone często się fochujeHumor psuje, źle się czuje i szczerze się odechciewaKocham, a ty ziomek jak się miewasz ?Oj Boże przebacz za wszystkie moje błędyMej drogi nie lekceważ i podpowiedz iść którędyBo stawiają zakręty, większe coraz to noweKocham te życie Boże choć trochę mi psuje głowęDDK kojarzy człowiek co chcerz i dalej kocha mnie jeszczeChoć trudno w to uwierzyćDalej przechodzą dreszcze, a z ziemi trudno wierzyćWięc kochaj życie ziomuś stań zanim je sprzeniewierzysz( IDŹ, IDŹ )W stronę słońca(IDŹ, IDŹ )Jak najdalejKochaj życie i pamiętaj że się kiedyśKończy więc trochę zaszalej(OJ MÓJ CZŁOWIECZKU JAK JA TO ŻYCIE KOCHAM )(OJ MÓJ CZŁOWIECZKU JAK JA TO ŻYCIE KOCHAM )(X2) REF:Oj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak ja to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom wszędzieOddam wam szczęście au mnie jakoś będzieOj mój człowieczku jak ja to życie kochamJak ja to życie bardzo kochamWolność - wszystkim dobrym ludziom wszędzieOddam wam szczęście a u mnie jakoś będzie
1. Były takie dni, które prowadziły do szału Lecz na razie nie wspomnę lepiej przejdźmy do rozdziału Do moich szarych dni i do mojego udziału W którym dużo rymowałem i doszłem do półfinału Pomału, pomału właśnie dochodzę do specjału W którym troszkę zanuciłem z nutką prawdy, kryminału Mojego ideału z aplauzem głośnego strzału I niech nikt nie mówi, że moja nuta nie ma morału Już w czasie młodzieńczym słuchałem bardzo dużo rapu I to mi dało siłę do kolejnego etapu. Do kolejnej rundy, odcinka, stopnia, fazy Lecz nie było tak łatwo, bo torowały zakazy Zebrałem siłę w pięści i próbowałem coś utworzyć Na początku było kiepsko próbowałem wszystko zburzyć Każdy szmer ludzkiej stopy potrafił mnie na maxa wkurzyć Musiałem kiedyś w końcu z tej wody się wynurzyć I zaśpiewać swój rap żeby publiczność odurzyć Oplatała mnie samotność, dla innego nieistotność Nie wiedziałem, co mam zrobić, nie wiedziałem, co opisać Lecz jakiś głos w sercu kazał mi ciągle pisać Dzielnice i życie właśnie to mam zamiar spisać Pisze rap tygodniami myślę nawijam miesiącami Między moimi miejscami i naszymi ulicami Rozwijam różne tematy np. na temat pracy Na temat biedactwa, bogactwa i żerującego ptactwa Na świecie dużo prostactwa a przecież wiek XXI To nie jest średniowiecze nie ma walk już na miecze Mamy teraz pięści i nimi łamiemy części A dawniej wbijanie do krzyża to właśnie ludzi cieszyło Tak to właśnie było, gdy się napięcie zwiększyło Do poziomu robaka nasze życie się zniżyło A przecież do niedawna tak dużo znaczyło Dla większości ludzi nad światem zaważyło Wyłoniły się zabójstwa, rozróby, morderstwa A na naszym pięknym świecie zabrakło braterstwa Cholerstwa tyle jest na świecie dilerstwa Każdy młody bierze ziele i szuka partnerstwa Do pomocy moim zdaniem dla frajerstwa Bo taki koleś on na świecie nic nie robi Może dla społeczeństwa z łaski coś przysposobi Ale nigdy przenigdy godności sobie nie wyrobi Bo przecież wiadomo, że szata człowieka nie zdobi Tak to już jest i nic się nie zmieni Może w końcu ktoś nas za rap doceni Ref. Raperski życiorys, mojego życia krótki zarys O tym, co się stało i o tym, co z rapu zostało A zostało niewiele moi drodzy przyjaciele Po Polskim niezwykłym rapie zostały puste tunele 2. Uważacie, że raper jest przeważnie wulgarny Pije i pali szluga, gdyż wybiera być popularny Dla mnie kurwa jesteś jakiś prymitywny i poczwarny Widze rap ci dupę ściska, czemu jesteś niesolidarny Nie liczy się szpan, lecz talent i mistrzostwo Ile razy mam powtarzać, że rap to nie amatorstwo Zainteresowanie i na pieniądze czekanie Rap to praca słyszysz i musi być współpraca Pytasz czy to dobre finansuje się, opłaca Lecz nie dla wszystkich oczywiście rap się opłaca Bo czasami jak to w rapie wena twórcza się odwraca I wtedy jest niemiecki halt stop bytowałeś już top Teraz po tym wszystkim możesz sobie zrobić urlop Ale tak nie może być, nie możesz się poddawać Im jest bardziej trudniej trzeba do pieca dodawać Nie możesz już po 4 latach pisać przestawać Znam takich ludzi, którzy z rapu się wycofali Mówiąc po polsku się w pory ze strachu zesrali Obietnicy niedotrzymani po prostu nas wyruchali I na niższy stopień społeczeństwa awansowali Poczekajcie jeszcze chwile a syn chrzestny świat przewróci Poruszy, obróci, przekręci i tempo wkręci Jestem nowonarodzony wiem, że nie było przystępnie Trzy teksty napisałem i wszystkie poszły do kosza Dziewczyna mnie rzuciła dała mi po prostu kosza kumple w pomocy nie dali mi żadnego grosza A jeden z nich przechodził, bo widziałem jego ruchy Na moje wszystkie prośby był po prostu strasznie głuchy Miałem już z tym wszystkim skończyć, lecz peja dał mi otuchy On radził w piosenkach żeby nie lać do poduchy On mnie stworzył w młodości brałem z niego przykład Bo peja jest najlepszy, bo peja jest bez wad Obiecuje syn chrzestny na wielu listach będzie stale A jeśli będą groźby to z góry na dół to wale Ref. Raperski życiorys, mojego życia krótki zarys O tym, co się stało i o tym, co z rapu zostało A zostało niewiele moi drodzy przyjaciele Po Polskim niezwykłym rapie zostały puste tunele
O!RUL8,2?[] 1. [Rap Monster] Dobry dom, dobry samochód, czy to przyniesie szczęście? W Seulu do SKY*, czy rodzice będą naprawdę szczęśliwi? [Jungkook] Zniknęły marzenia, nie było czasu na odpoczynek To cykl szkoły, domu czy kawiarenki internetowej Każdy żyje tym samym życiem Uczniowie, którzy są naciskani, żeby być numerem jeden, żyją pomiędzy snami a rzeczywistością [Suga] Kim jest ten, który zmienił nas w maszyny do nauki? Klasyfikują nas jako albo numer jeden albo ci, którzy odpadają Więzią nas w granicach, dorośli Nie ma wyboru, trzeba się godzić Nawet jeśli myślimy prosto, to przetrwanie najsprawniejszego Jak myślisz, kim jest ten, który każe nam deptać nawet naszych bliskich przyjaciół, żeby się piąć w górę? Co? [V] Dorośli mówią mi, że trudności są tylko chwilowe [Jungkook] Żeby jeszcze trochę to wytrzymać, żeby później to robić [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Jungkook] To nie może już czekać Nie bądź uwięziony w marzeniu kogoś innego [V] Kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Jimin] To musi być teraz albo nigdy Wciąż jeszcze nic nie zrobiliśmy Kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Rap Monster] Dobry dom, dobry samochód, czy to przyniesie szczęście? W Seulu do SKY*, czy rodzice będą naprawdę szczęśliwi? [J-Hope] Chcę się bawić i jeść, chcę podrzeć mój mundurek Zarabiać pieniądze, dobre pieniądze, ale oni już patrzą na mnie jak na pokrzywionego Moje obskurne konto w banku, moje nieszczęście minęło swój limit Fabryka westchnień podczas nauki, niekończący się cykl [Rap Monster] Dorośli wyznają, że tak łatwo to dostajemy Mówią, że jesteśmy szczęśliwsi niż nasza część Zatem jak wytłumaczysz moje nieszczęście? Nie ma innych tematów do rozmowy oprócz nauki Na zewnątrz jest tak wiele takich dzieciaków jak ja, żyjących życiem marionetek Kto weźmie za to odpowiedzialność? [Jin] Dorośli mówią mi, że trudności są tylko chwilowe Żeby jeszcze trochę to wytrzymać, żeby później to robić [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Jungkook] To nie może już czekać Nie bądź uwięziony w marzeniu kogoś innego [V] Kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Jimin] To musi być teraz albo nigdy Wciąż jeszcze nic nie zrobiliśmy Kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) kręcimy (kręcimy) [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! [Wszyscy] Wszyscy powiedzcie NIE! x4
[Intro] Ga, ha, ha Ga, ha, ha (ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha) Ga, ha, ha (ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha) Ga, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha [Zwrotka 1] Jak kwas, tak rap robi dobrze mi (yeah) Obu faz, mordo, nie używam w ogóle dziś Bardzo przeczę sobie z tamtych dni Siódma rano działam, a Ty jeszcze z tamtym śpisz Kiedyś to mnie tylko stawiał klin Po-po-po-potem Hrabia, żebym w ogóle żył Na klip do "Jedynaka" pierwszy raz w życiu mnie szykował lekarz Trafny komentarz, że sobie zaprzeczam Jak fast attack napadam na pętlach A ekspedientka, gdy się zakradam, udaje, że trochę nie zerka Tam, gdzie jest kasa, Boże, przepraszam Nie miałem z czego tego pomnażać To czarna flaga i widmo świat Bo to flow jest wieczne i tyle pośród fal będzie trwał okręt Antihype (bo to) Tyle pośród fal będzie trwał okręt Antihype Zrobi się widno, nie zobaczysz tutaj nas (nas) [Przejście] Nie zobaczysz prawdy, wokół tylko jest lans Nie zrozumiesz pracy, bo Cię na to nie stać Morze robi się Martwe i nadchodzi bessa Smutni i obrażeni będą ludzie, bez jaj Ziemia się zmienia, płynie dalej Czarna Perła Planeta wypala jak moja chęć na social media Trzymam się z dala jak rekin na peryferiach Kto mnie znalazł przepadł, ale to tylko legenda [Refren] Ha, ha, ha, hej! Teraz każdy kto był za, wiedział: rozpierdolę bank Ha, ha, ha, hej! Ona pyta skąd mnie zna, a ja na to: Antihype Ha, ha, ha, hej! Pyta, co ja w sercu mam, do you wanna see these scars? Patrzy się na moją twarz, potem wpada w dziki szał Potem zawijam ten szmal, im zostawiam tylko żal [Zwrotka 2] Jest mi tak ciężko, ciężko się w ogóle czymś przejąć, przejąć W moich snach widzę piekło, choć teraz czuję niebo Strzelam i nawet ślepnąc, wyczułbym każde ścierwo Albo tu staną za mną (co?), albo będą leżeć pode mną Otwieram sezon na ludzkie mięso, gdybym tak zrobił, to umarłbym z głodu Tu, mordo, ciężko jest o człowieczeństwo, chcą tylko konta, zasięgi i produkt Za trochę pengi też poślę Ci besos, jak będzie trzeba, to popchnę do grobu Ha, nie odpowiadam tym zjebom (nie), nie odpowiadam, bo komu? [Przejście] (Ga, ha, ha, komu, komu, komu, komu? Ga, ha, ha, komu, komu, komu?) Antihype! (Komu, komu, komu? Ga, ha, ha Komu, komu, komu?) Antihype! (Komu, komu, komu, komu?) Ga, ha, ha, ha, ha, ha, ha [Refren] Ha, ha, ha, hej! Teraz każdy kto był za, wiedział: rozpierdolę bank Ha, ha, ha, hej! Ona pyta skąd mnie zna, a ja na to: Antihype Ha, ha, ha, hej! Pyta, co ja w sercu mam, do you wanna see these scars? Patrzy się na moją twarz, potem wpada w dziki szał Potem zawijam ten szmal, im zostawiam tylko żal Ha, ha, ha, hej! Teraz każdy kto był za, wiedział: rozpierdolę bank Ha, ha, ha, hej! Ona pyta skąd mnie zna, a ja na to: Antihype Ha, ha, ha, hej! Pyta, co ja w sercu mam, do you wanna see these scars? Patrzy się na moją twarz, potem wpada w dziki szał Potem zawijam ten szmal, im zostawiam tylko żal (żal, żal, żal)
teksty piosenek rap o życiu